Ostatnio na zajęciach mieliśmy trudne zadanie. Polegało ono na tym, że mieliśmy przed sobą modela i musieliśmy naszkicować jego postać w coraz krótszym czasie (aż doszliśmy do 2 sekund, w ciągu których nie dało się narysować nic!).
Oto marne efekty tego ćwiczenia:
zaczęliśmy spokojnie, od paru minut...
...a dopiero później się zaczęło...
I na koniec ćwiczyliśmy proporcje rysując dłoń.
xoxo NinaMe
ja do tej pory mam masakryczne problemy z rysowaniem dłoni.. ;) pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńto wyżej to ja;) byłam zalogowana na innym mailu...
OdpowiedzUsuńewa, nie tylko ty. Ta "cudowna" praca to najlepszy rysunek dłoni, jaki kiedykolwiek narysowałam :/
OdpowiedzUsuń