poniedziałek, 27 maja 2013

Dragonlance

Tak, aby nadrobić zaległości, dodam dziś kolejny post :)).

Przedstawiam wam pracę, nad którą męczyłam się przez parę tygodni (mój rekord - zwykle tracę chęć do pracy już drugiego dnia). Przedstawia ona jakąś scenę z mojej ukochanej serii książek - "Dragonlance", w tym wypadku któraś z kronik. *Na podstwie znalezionej gdzieś grafiki*


Czy warto było się nad nią tak męczyć? Oceńcie sami, mam cichą nadzieję, że podzielicie się swoimi refleksjami w komentarzach =D

 resztki zarysu i pierwsze cieniowania

efekt końcowy


xoxo NinaMe

Hello again

Wow! Piszę tu coś pierwszy raz od trzech miesięcy. No tak... Nie mam się czym chwalić. Obiecałabym poprawę, ale jak już pokazałam, nie jestem wiarygodną osobą. Ani obobiązkową, skoro o tym mówimy.

Tak na powitanie wstawiam piękny, płaski brzusio. Niestety nie należący do mnie...


xoxo NinaMe